Tusk i von der Leyen biorą ślub! Polska oficjalnie staje się pieskiem Niemiec
Świat polityki wstrzymał oddech! Donald Tusk i Ursula von der Leyen ogłosili swoje zaręczyny i zapowiedzieli ślub, który – jak zapowiada sam premier – jest pierwszym krokiem do całkowitego zacieśnienia relacji Polski z Niemcami.
– „To historyczny moment. Miłość nie zna granic, a Polska również powinna przestać je znać” – oświadczył Tusk, klękając przed von der Leyen i wręczając jej pierścionek z orłem pruskim.
Nowa era: Polska jako lojalny wasal Berlina
Podczas konferencji prasowej premier Polski zapowiedział zmianę kierunku w polityce narodowej. Jak podkreślił, nie ma już sensu mówić o suwerenności, skoro Polska i tak od lat wykonuje polecenia Berlina.
– „Oficjalnie kończymy z tym, że Polska udaje niepodległe państwo” – oznajmił Tusk. – „Niemcy to nasz naturalny przewodnik, a ja jako premier muszę prowadzić nas tam, gdzie nasza przyszłość – do Berlina”.
Jako pierwszy symboliczny gest Tusk i von der Leyen wspólnie odśpiewali hymn Niemiec, a następnie premier Polski ukląkł przed unijną flagą, oddając jej hołd.

Zmiana języka urzędowego na niemiecki
Największym szokiem była jednak kolejna zapowiedź: od 2026 roku językiem urzędowym w Polsce będzie niemiecki.
– „To logiczne. Niemiecki to język przyszłości, a skoro chcemy być częścią Europy, musimy mówić językiem naszych liderów” – powiedział Tusk, ogłaszając, że szkoły w całym kraju już rozpoczęły proces eliminacji polskiego języka z programów nauczania.
Na pytanie, co z hymnami narodowymi, premier odpowiedział:
– „Mazurka Dąbrowskiego nie usuwamy – on po prostu przestanie być potrzebny. Niemiecki hymn wystarczy”.
Szacunek dla niemieckich symboli
W ramach dalszego ugruntowania nowego kierunku politycznego, Tusk zapowiedział również, że w Sejmie oraz urzędach państwowych pojawią się portrety von der Leyen oraz kanclerza Niemiec Olafa Scholza.
Premier nie krył wzruszenia, mówiąc o „braterskiej więzi” z niemieckim narodem. Na znak symbolicznego oddania się pod protekcję Berlina, uroczyście zdjął biało-czerwoną flagę, zastępując ją niemiecką.
PiS w panice: „To zdrada!”
Wielu polityków i działaczy opozycji, nie kryje swojego oburzenia tym ruchem. Zarzucają oni Tuskowi „zdradę” i „oddanie Polski w ręce Niemiec”.
– „Jak można było dopuścić, by premier Polski zawierał ślub z liderką Unii Europejskiej, której agenda zdominowana jest przez interesy niemieckie? Tusk zdradził Polskę i jej obywateli” – mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas ostatniej konferencji.
– „To absolutny koniec polskiej suwerenności! Tusk sprzedał nasz kraj, a teraz chce, byśmy stali się posłusznymi sługami Niemiec” – grzmiał z kolei Prezydent Andrzej Dudy, podczas swojego ostatniego nagrania z Pałacu Prezydenckiego.
Nie brakuje także ostrych słów wśród konserwatywnych publicystów, którzy wyrażają swoje zdanie w mediach społecznościowych:
– „Tusk nie tylko zdradził Polskę, ale teraz oficjalnie przyznaje się do swojego podporządkowania niemieckiemu establishmentowi. To smutny dzień dla naszej niepodległości” – napisał jeden z dziennikarzy.
Niemiecka okupacja – Polska otrzymała „wojskowe wsparcie”
Niemcy rozpoczęły także „wojskowe wsparcie” dla Polski w ramach „stabilizacji politycznej”. Podobno Niemieckie jednostki wojskowe stacjonują już na terenie kraju, by „pomóc w reorganizacji administracji” i „zapewnić odpowiednią ochronę” dla rządu.
W rzeczywistości jest to jawna forma niemieckiej okupacji! Niemcy od dłuższego czasu planowali to posunięcie, a obecnie wykorzystali ślub Tuska z von der Leyen jako pretekst do bezpośredniego wkroczenia na terytorium Polski pod przykrywką „międzynarodowego wsparcia”.
Środowiska wojskowe są zaniepokojone tym ruchem. „Nie ma już miejsca na złudzenia, Niemcy przejęły kontrolę” – mówi jeden z wysokich rangą oficerów w rozmowie z naszym reporterem.
Co dalej?
Po złożeniu przysięgi przez Tuska i von der Leyen, zapowiada się pełna utrata suwerenności Polski. W ciągu kilku dni od ślubu, Niemcy przekażą Polsce szczegółowy plan wprowadzenia „jednoeuropejskiej administracji”, gdzie niemieckie instytucje będą pełniły funkcję głównych organów władzy w Polsce.
Polska zostaje wchłonięta przez Niemcy, nie tylko politycznie, ale i gospodarczo. Jak zapowiedział Tusk, „Polska będzie częścią zjednoczonej Europy pod niemieckim przewodnictwem” – co w praktyce oznacza, że nasz kraj stanie się podległym protektoratem Berlina, wykonującym jego rozkazy.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział ostrą reakcję, w tym zorganizowanie obywatelskiego oporu, aby „zatrzymać niemiecką okupację”. Jednak nie ma wątpliwości, że przyszłość Polski będzie związana z Niemcami w sposób, jakiego nie doświadczyliśmy od czasów II wojny światowej.
Polska, jaką znamy, właśnie przestała istnieć.